Ochrona Środowiska. MBA. Energetyka

Strona główna » Wiedza » Omówienia orzecznictwa » Sąd odrzucił skargę ws. większych cięć w Puszczy Białowieskiej

Sąd odrzucił skargę ws. większych cięć w Puszczy Białowieskiej

14.03.17

Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił we wtorek skargę Rzecznika Praw Obywatelskich na decyzję ministra środowiska umożliwiającą zwiększenie cięć na terenie Nadleśnictwa Białowieża. Sąd uzasadnił, że nie jest uprawniony do jej rozpoznania. 

articleImage: Sąd odrzucił skargę ws. większych cięć w Puszczy Białowieskiej fot. Thinkstock

Rzecznikowi i organizacjom pozarządowym, które przyłączyły się do skargi, zależało na tym, by sąd uznał przyjęty przez ministra środowiska aneks do planu urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża za decyzję administracyjną, co powodowałoby, iż można byłoby zaskarżyć ją do sądu.

WSA nie podzielił jednak argumentacji stron skarżących i odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do jej rozpoznania.

"Rozstrzygniecie wydane przez ministra z całą pewnością nie jest decyzją, rozważeniu podlega, czy mamy do czynienia z innym aktem lub czynnością. W ocenie WSA taka sytuacja nie zachodzi, nie można mówić, że mamy do czynienia tutaj z innym aktem lub czynnością" - podkreśliła sędzia Teresa Zyglewska.

Strony mają prawo złożyć zażalenie na postanowienie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Reprezentujący w postępowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich Artur Zalewski zwrócił uwagę, że w orzecznictwie sądów administracyjnych zdarzało się, że podobne decyzje do aneksu do Planu Urządzenia Lasu były traktowane jako decyzje administracyjne. "Między innymi, dlatego rzecznik zdecydował się zaskarżyć to rozstrzygnięcie (ministra środowiska - PAP)" - podkreślił.

Zalewski dodał, że sąd we wtorek nie odniósł się - do jego zdaniem - istotnej części skargi RPO, czyli braku udziału społeczeństwa, organizacji pozarządowych w wydawaniu rozstrzygnięć mogących mieć wpływ na środowisko. "Taka decyzja (aneks do PUL - PAP) w sposób oczywisty wywiera bardzo istotny wpływ na środowisko naturalne" - zaznaczył.

Przedstawiciel RPO dodał, że o możliwości udziału społeczeństwa przy wydawaniu takich rozstrzygnięć oraz ich zaskarżaniu mówi prawo unijne. "Rozstrzygnięcie, że PUL nie jest decyzją nie jest aktem (rozumianym w świetle prawa administracyjnego - PAP), który można zaskarżyć do sadu administracyjnego, w sposób oczywisty pozbawia organizacje społeczne takiej możliwości" - ocenił.

Zalewski pytany, czy RPO będzie odwoływał się od postanowienia WSA powiedział, że to prawdopodobne.



Reprezentantka innej skarżącej strony Agata Szafraniuk z fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi dodała, że wtorkowy orzeczenie sądu potwierdza to, że społeczeństwo nie ma żadnej kontroli nad dokumentami, w które określają zarządzanie lasami w Polsce.

"Nie możemy zaskarżyć ich do sądu, co potwierdza dzisiejszy wyrok. Dlatego my już w kwietniu ub.r. złożyliśmy skargę do KE ws. wycinki, gdyż w prawie polskim jest luka prawna" - przypomniała.

Ze skargą RPO nie zgadzał się resort środowiska. Jak wyjaśniał, decyzja umożliwiająca większe pozyskanie drewna w puszczy było konsekwencją wcześniejszej, ograniczającej to pozyskanie (2011 r.). MŚ uważa, że dorowadziło to do gradacji kornika i zamierania cennych siedlisk w puszczy.

Ministerstwo powołuje się też, na kontrolę NIK z 2013 r., w której wskazano, iż ówczesne kierownictwo resortu nie sprawowało wystarczającego nadzoru nad realizacją planów urządzenia lasu w puszczy. Argumentowano, że minister w 2011 r. ograniczył pozyskanie drewna, bez uprzednich analiz skutków społecznych i przyrodniczych takiej decyzji.

Zatwierdzony w marcu ub.r. aneks do Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat. Oznacza to, że zmieniony plan pozwoli pozyskać do ok. 125 tys. m sześc. drewna.

Ministerstwo uzasadniając decyzję w tej sprawie podkreślało, że wynika ona z konieczności walki z kornikiem, który masowo zaatakował puszczańskie drzewa. Z tego powodu tez zaczęła zamierać cenne dla UE siedliska i gatunki.

Z decyzją i jej uzasadnieniem nie zgadzają się ekolodzy oraz część środowisk naukowych. Wskazują oni m.in., że gradacja kornika jest procesem naturalnym. Postulują ponadto, by objąć cały obszar puszczy parkiem narodowym. Białowieski Park Narodowy obejmuje ok. 17 proc. powierzchni puszczy, na którą składają się trzy nadleśnictwa gospodarcze: Hajnówka, Białowieża, Browsk. (PAP) 

14.03.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE