Strona główna » Wiedza » Aktualności » Nie ma spójnego systemu gospodarowania zużytymi bateriami

Nie ma spójnego systemu gospodarowania zużytymi bateriami

11.07.18

Według Najwyższej Izby Kontroli firmy zbierające zużyte baterie są poza kontrolą i nadzorem inspekcji środowiska, nie wiadomo więc, jaki jest rzeczywisty poziom ich odzyskiwania w Polsce.

articleImage: Nie ma spójnego systemu gospodarowania zużytymi bateriami fot. Thinkstock

Brakuje też skutecznych kampanii zachęcających do segregowania zużytych baterii, ale też dogodnie zlokalizowanych punktów, gdzie można je oddać. Jak przypomina NIK, zawarty w bateriach i akumulatorach m.in. ołów, kadm, rtęć oraz elektrolity są groźne dla środowiska i zdrowia człowieka. Państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane są m.in. do wprowadzenia systemu ich zbierania oraz unieszkodliwiania opartego na zasadzie „zanieczyszczający płaci”. Wprowadzający je na rynek mają obowiązek zorganizowania i sfinansowania systemu zbierania, przetwarzania, recyklingu i unieszkodliwiania zużytych baterii i akumulatorów.

Polska nie osiągnęła minimalnego poziomu 45 proc.

Zużyte przenośne baterie i akumulatory powinno się przekazywać do miejsc odbioru - przystosowanych pojemników zlokalizowanych np. w placówkach oświatowych i handlowych, urzędach pocztowych, administracji i innych. Natomiast zużyte baterie i akumulatory samochodowe oraz przemysłowe powinny zostać zwrócone sprzedawcom detalicznym lub hurtowym. Odpady te są odbierane przez zbierających zużyte baterie i akumulatory, a następnie dostarczane prowadzącym zakłady przetwarzania, gdzie podlegają recyklingowi lub unieszkodliwieniu.

Kraje UE powinny od września 2016 r. osiągnąć minimalny, 45 proc. poziom zbierania baterii i akumulatorów, Polska tego nie wykonała. W latach 2014-2016 poziom zbierania, według szacunków Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, wyniósł odpowiednio ponad 33 proc., 38 proc. oraz 39 proc., podczas gdy wymagane przez Ministra Środowiska poziomy miały sięgać: 35 proc. 40 proc. i 45 proc. Według NIK dane o poziomie zebranych zużytych przenośnych baterii i akumulatorów mogą być nierzetelne.

Dane dotyczące ilości (masy) zebranych baterii i akumulatorów, które zamieściły w swoich sprawozdaniach, podmioty wprowadzające je do obrotu różniły się znacząco od danych wykazywanych przez firmy zbierające je. Wartości przedstawiane przez zbierających były wyższe od tych podawanych przez firmy wprowadzające je do obrotu o ponad 44 proc. w 2015 r. i ponad 100 proc. w roku 2016, choć powinny pozostawać na zbliżonym poziomie.

System sprawozdawczy oparty na niewiarygodnych danych

Przy przyjęciu za wiarygodne danych wynikających ze sprawozdań składanych marszałkom województw przez zbierających zużyte baterie i akumulatory, Polska w 2015 r. osiągnęłaby roczny poziom zbierania ich równy ponad 55 proc, a w 2016 r. aż 78 proc. Osiągnięcie takiego wyniku jest nieprawdopodobne i wskazuje, że zbierający przedstawiają nierzetelne dane. W rezultacie pokazuje to także, że cały system sprawozdawczy dotyczący masy zebranych zużytych baterii nie działa prawidłowo, bo oparty jest na niewiarygodnych danych.

Ustawa o odpadach. Komentarz Wojciech Radecki

Ustawa o odpadach. Komentarz


Obecny model nadzoru nad firmami zbierającymi i gospodarującymi zużytymi bateriami i akumulatorami nie pozwala na pełną kontrolę nad nimi. Praktycznie pozostają one poza kontrolą organów Inspekcji Ochrony Środowiska. System, w którym działają te firmy jest bardzo rozproszony. Nie wszystkie muszą się rejestrować, a te nieujęte w ewidencji są poza faktycznym nadzorem.

Dodatkowo organy administracji publicznej są bierne w identyfikowaniu podmiotów, które objęte były obowiązkiem rejestracji, ale tego nie zrobiły. Prowadzi to do sytuacji, że w Polsce nieznany jest rzeczywisty poziom zbierania zużytych baterii i akumulatorów.

Baza danych o odpadach

Sytuację może zmienić uruchomiona na początku 2018 r. baza danych o odpadach, która stanie się istotnym narzędziem nadzoru nad rynkiem baterii i akumulatorów. Pozwoli także na rzetelne gromadzenie i przetwarzanie danych dotyczących sytuacji na tym rynku. Niestety nie jest ona jeszcze w pełni funkcjonalna i stanie się to dopiero w 2020 r. NIK zwraca także uwagę, że należy pamiętać, że nadsyłane do bazy dane powinny weryfikowane przez uprawnione do tego organy państwa.

Według NIK należy poprawić kampanie informacyjne i edukacyjne zachęcające do oddawania baterii do odpowiednich punktów, a nie wyrzucania do śmieci. Prowadzone przez gminy działania to głównie udostępnianie informacji dotyczących zasad segregacji i zbierania odpadów na tablicach ogłoszeń, na stronach BIP, www gminy oraz kolportowania ulotek i broszur. Tak prowadzone kampanie informacyjne okazały się nieskuteczne i nie wpłynęły na zwiększenie poziomu zbierania zużytych baterii, który jest niewielki szczególnie na terenie gmin wiejskich.

Brakuje rozwiązań prawnych, które powodowałyby, że punkty ich segregowania powstawałyby jak najbliżej miejsc zamieszkania. Większość skontrolowanych gmin (7 z 9) utworzyło stacjonarne punkty selektywnego zbierania odpadów (PSZOK). Część (33 proc.) zrobiła to z opóźnieniem - dopiero w 2016 r. Jednak udział PSZOK w procesie zbierania zużytych baterii i akumulatorów był znikomy. I tak, w większości zbadanych gmin (6 z 9 gmin objętych kontrolą koordynowaną i w 15 z 20 gmin objętych kontrolami rozpoznawczymi) za pośrednictwem PSZOK nie zebrano z latach 2015 - I półrocze 2017 ani jednej zużytej baterii i akumulatora. Powodem jest m.in. mała dostępność PSZOK-ów - często są zlokalizowane poza strefą zamieszkałą oraz czynne są tylko do 16.00.

Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy:
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE